Grupa Egzaminacyjna

Grupa Egzaminacyjna to najbardziej zaawansowani uczniowie naszej Szkoły. Należeć do niej może każdy, kto przeszedł przez podstawowy trening Tai Chi, Chi Kung i Pchających Dłoni, czyli nauczył się: całej klasycznej formy Tai Chi Chuan stylu Yang, 5 zestawów Chi Kung Tai Chi (Chi Kung Rozciągający, Kręgosłupa, Podstawowy, Spiralny i Kołyszący) oraz Pojedynczych i Podwójnych Pchających Dłoni, a poza tym zainteresowany jest pełnym, tradycyjnym treningiem Tai Chi Chuan jako Sztuki Walki.

01_07_2016_zakonczenie_roku_tai_chi_studio-45

Do tej grupy przyjmowani są więc tylko ochotnicy, po rozmowie z Mariuszem Sroczyńskim. Można ten etap treningowy porównać do studiów, podczas których uczestnicy uczą się między innymi zaawansowanych technik i metod treningowych, przechodzą precyzyjną edukację teoretyczną i praktyczną (dotyczącą np. umiejętności asystowania i prowadzenia treningów, prezentacji, uczestniczenia w pokazach i zawodach).

Po każdym roku nauki uczestnicy tego programu przechodzą egzaminy. Po ich zdaniu otrzymują certyfikaty i emblematy poświadczające osiągnięcie danego poziomu zaawansowania (pas, naszywka). Pełny program treningowy Grupy Egzaminacyjnej rozpisany na 5 lat zobaczyć można tutaj.

P1010435 P1010292 P1010289

 

 

 

 


Obecnie Grupa Egzaminacyjna naszej Szkoły składa się z około 40 zaawansowanych adeptów.
Każdy z nich ma za sobą kilka lat nauki. Są również osoby ćwiczące u nas już kilkanaście lat. W lipcu 2016 roku 11 osób z tej grupy podeszło do swojego pierwszego egzaminu i zdało na I Poziom Zaawansowania Tai Chi Chuan. W grudniu 2016 roku do tej grupy dołączyło kolejnych 11 osób. Poniżej przedstawiamy ich sylwetki (w kolejności alfabetycznej).

pasyP1010415

wwwp1030513

 

dorota

DOROTA ANTONIAK, ćwiczy w naszej Szkole od marca 2008 r.
„W moim Tai Chi Chuan szczególnie koncentruję się na treningu z bronią (kij, wachlarz, szabla, miecz). Jak mówi chińskie przysłowie: „Szabla jest jak tygrys, miecz jest jak feniks, a włócznia jest jak zwinny smok”.

 

 

 


gosiaP1010128MAŁGORZATA CHOSZCZ, ćwiczy w naszej Szkole od września 2008 r.

„Zaczęłam ćwiczyć Tai Chi w 2008 roku. A im dłużej ćwiczę, tym więcej przyjemności uczę się czerpać z tej formy ruchu. Przyjemność pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy naśladowaniu pięknych ruchów zaczyna towarzyszyć ich wewnętrzne rozumienie. A pole rozumienia zdaje się nie mieć końca. Na początku jest to szczególne doświadczenie bardzo powolnych, wyciszających ruchów. Później, gdy poznamy już formę, rozpoczynamy ćwiczenia w parach. I choć początkowo mogą one być trudne i onieśmielające, po pewnym czasie objawiają swą wartość. Wsłuchiwanie się w ruchy partnera i dostosowywanie do nich rzuca nowe światło na płynne ruchy formy. Tai Chi rozwija się w nieskończoność i ma wiele do zaoferowania – każde zajęcia pozwalają pójść odrobinę dalej. Tai Chi może stać się drogą samodoskonalenia. Zmieniamy się, podążając wytrwale i w skupieniu raz obraną drogą. Jeszcze inną zaletą Tai Chi jest jego wpływ na sposób, w jaki chodzimy, stoimy, siedzimy – po prostu jesteśmy w swoim ciele. Swobodniej i radośniej.”

28593074410_8b1521d36d_kULA CIEŚLAK, ćwiczy w naszej Szkole od  marca 2009 r.
„Na Tai Chi, do szkoły Mariusza Sroczyńskiego zaprowadziła mnie przyjaciółka kiedy szukałam czegoś, co nie byłoby tylko gimnastyką. Dla mnie to zdrowie, relaks i kontakt z fantastycznymi ludźmi, których nie mogłabym inaczej spotkać. To, że ćwiczę tak długo zależało jednak od nauczyciela: „Mistrz otwiera przed tobą bramy, kultywacja zależy już tylko od ciebie.”

 

agnieszkaAGNIESZKA CZERWIŃSKA, ćwiczy w naszej Szkole od stycznia 2006 r.
„Swoją przygodę z Tai Chi rozpoczęłam jeszcze w podstawówce. Na jednym z obozów sportowych były zajęcia, które nazywały się Tai Chi, więc z ciekawości na nie poszłam. Właściwie był to Chi Kung spontaniczny, ale wtedy o tym nie wiedziałam :-) Potem na długie lata zapomniałam o tym, ale gdzieś to we mnie siedziało. Będąc już dorosłą (nie mylić z dojrzałą) osobą, postanowiłam to wspomnienie z dzieciństwa odszukać. Napisałam do kilku szkół w Warszawie maile z pytaniami o grupę początkującą i możliwość rozpoczęcia zajęć. Jedyną osobą, która mi odpisała, był Mariusz. I tak mniej więcej od stycznia 2006 rozpoczęłam przygodę Tai Chi z Mariuszem, odkrywając coraz więcej aspektów tej sztuki walki i wciągając w to męża. W latach 2007-2008 miałam małą przerwę związaną z narodzinami córki, która od tamtego czasu plącze się nam pod nogami przy okazji różnych treningów plenerowych. Z Tai Chi ostatnio przypadła mi do gustu szabla – nadal się poznajemy. Poza Tai Chi interesuję się grami fabularnymi (komputerowe RPG, jak i to bez prądu – fantasy i sf) i nauką (fizyka atmosfery i promieniowanie ultrafioletowe – również zawodowo). Lubię też spędzać leniwe dni (chociaż o te ostatnio trudno) ze swoją najbliższą rodziną.”

MICHAŁ CZERWIŃSKI, ćwiczy w naszej Szkole od stycznia 2006 r.
„Trening Taiji rozpocząłem w 2006 roku zaciągnięty na zajęcia przez żonę:) Początkowo nie byłem nawet pewien na co się piszę. Pomimo tych kilku minionych lat treningi nadal sprawiają mi dużo radości, a w szczególności ćwiczenie długiej formy stylu Yang oraz rozwijanie jej w wielu wariantach.”

 

 


ela DSC_2883ELŻBIETA DOBRZAŃSKA, ćwiczy w naszej Szkole od września 2003 r.

„Ćwiczenia Tai Chi w szkole Mariusza rozpoczęłam we wrześniu 2003 r. Ruch lubiłam zawsze, uprawiałam gimnastykę i aerobik, ale dopiero treningi Tai Chi dostarczają mi więcej zadowolenia i relaksu. Ćwiczenia te pomagają mi utrzymać dobrą kondycję i dają mi radość.”

tomekP1010027TOMASZ DOMINIAK, ćwiczy w naszej Szkole od lutego 2013 r.
„Praktykę Tai Chi Chuan w szkole Mariusza Sroczyńskiego rozpocząłem w 2013 roku. Szczególnie pasjonuje mnie tzw. „praca wewnętrzna” zarówno w treningu Chi Kung, jak i w samym Tai Chi.”

 

DSC_5555

 

BARTEK JANIKOWSKI, ćwiczy w naszej Szkole od czerwca 2002 r.
„Tai Chi ćwiczę od kilkunastu lat. Do szkoły Mariusza trafiłem przypadkiem i moja przygoda z Tai Chi rozwijała się stopniowo. Dopiero po jakimś czasie, ćwicząc z bardziej zaawansowanymi osobami i poznając coraz więcej technik, uświadomiłem sobie bogactwo tej sztuki. Tai Chi stało się moją pasją i nie przestaje mnie zdumiewać, jak bardzo rozwija poczucie ciała i rozszerza świadomość. Ćwiczenie Tai Chi daje mi wgląd w siebie, możliwość wyciszenia, pozbycia się stresów i napięć i po prostu sprawia mi ogromną przyjemność. Pomimo wielu godzin spędzonych na treningach, nieustannie odkrywam coś nowego, co zmienia mój sposób myślenia i funkcjonowania. Tai Chi nie jest czymś, czego można się nauczyć i odtwarzać. Każdy element można ćwiczyć i doświadczać inaczej, z coraz głębszym zrozumieniem, a zasadę Yin i Yang, która jest esencją tej sztuki można wykorzystywać w codziennym życiu. To co jest dla mnie szczególnie cenne, to fakt, że dzięki Tai Chi poznałem wiele wspaniałych osób, z którym mogę dzielić tę pasję. Wspólne treningi i wymiana myśli są dla mnie niezwykle inspirujące. Mariusz jest dla mnie nie tylko nauczycielem ale i przyjacielem. Cenie w nim to, że nigdy nie narzuca „jedynego słusznego” sposobu ćwiczenia, tylko pozwala, abym mógł zgłębiać Tai Chi w zgodzie ze sobą i w swoim własnym tempie.”

jacek-kitaJACEK KITA, ćwiczy w naszej Szkole od września 2009 r.
„W szkole Mariusza ćwiczę od września 2012. Wcześniej miałem kilka sporadycznych kontaktów z Tai Chi. Nie były one specjalnie głębokie, ale wystarczyły żeby wzbudzić zainteresowanie tą sztuką. Teraz nie wyobrażam już sobie że mógłbym nie ćwiczyć. W Tai Chi fascynuje mnie holistyczne podejście – połączenie wszystkich aspektów, zarówno fizycznych jak i mentalnych. Oraz ciągłe odkrywanie – mimo że wydaje mi się że ćwiczę wciąż to samo – cały czas dostrzegam i poznaję coś nowego.”

robert lepszeROBERT KOPYT, ćwiczy w naszej Szkole od marca 2003 r.
„Tai Chi to dla mnie świetna forma poprawy kondycji, zdrowia oraz jakości życia. Praktykowanie Tai Chi pozwoliło mi na zbudowanie odpowiedniej formy fizycznej i struktury ciała, a zrozumienie zastosowań bojowych zainspirowało mnie do rozpoczęcia treningów MMA. Nie bez znaczenia jest też aspekt tradycji i kultury, który daje mi poczucie obcowania z prawdziwą sztuką. To, że Tai Chi stało się dla mnie istotną częścią mojego życia, jest zasługą kadry i uczniów naszej Szkoły. Dzięki nim praktyka Tai Chi sprawia mi przyjemność i ogromną satysfakcję, a zgłębianie tajemnic tej sztuki to niekończąca się historia.”

28810525111_7d76e2700c_kJACEK KOSKOWSKI, ćwiczy w naszej Szkole od marca 2006 r.
„Na mój pierwszy trening zabrała mnie moja żona, która wyszukała szkołę Mariusza sama będąc w piątym miesiącu ciąży. Dzięki temu łatwo mi policzyć ile lat ćwiczę – Staś skończył niedawno 10 lat. W międzyczasie urodził się Antek więc intensywność mojego zaangażowania w ćwiczenia miała różne fazy, ale od tamtej pory Taijiquan zajmuje bardzo ważne miejsce w moim życiu. Zaryzykuję stwierdzenie, że to głównie dzięki Taiji jestem wciąż w miarę zdrowy na ciele i umyśle! Większość moich sportowych zainteresowań już od wczesnych lat koncentrowała się wokół sportów walki: trenowałem między innymi szermierkę, judo, próbowałem jeszcze kilku innych dyscyplin, ale dopiero Taijiquan okazało się dla mnie w pełni kompletną sztuką, która zaspakaja moje potrzeby na wszystkich płaszczyznach. To zarazem skuteczna samoobrona, stretching (po 40 klucz do utrzymania dobrej formy :)), gimnastyka stawów, koordynacja i motoryka, ćwiczenia kondycyjne i oddechowe, medytacja i oczyszczanie umysłu, moc i sposób na połączenie ducha z ciałem ale też, a może przede wszystkim filozofia życia. Dzięki Taijiquan odkryłem, że tak naprawdę zawsze byłem taoistą, tylko wcześniej o tym nie wiedziałem!”

igorIGOR KOWALSKI, ćwiczy w naszej Szkole od września 2009 r.
„Rozpoczynając przygodę z Tai Chi u Mariusza wydawało mi się, że mam pewien zasób wiedzy i dokonuję świadomego wyboru. Dzisiaj po kilku latach ćwiczeń wiem, że nic nie wiem i  jestem na początku przygody z Tai Chi. Dla mnie Tai Chi to już nie tylko ćwiczenia to również uniwersalna filozofia, którą można odnaleźć w różnych dziedzinach życia. Coraz częściej łapie się na tym, że w pracy zawodowej zaczynam myśleć przez pryzmat tej filozofii i nawet używam podobnych sformułowań np. że daną sytuacje muszę najpierw zneutralizować. Spotkania w TAI CHI STUDIO to również różnorodność metod treningowych i sposobów pracy z własnym organizmem. Jednym z takich elementów są ćwiczenia Chi Kung, które zaczynają mnie coraz bardziej fascynować.”

bugusiaBOGUSIA MAŁUJ, ćwiczy w naszej Szkole od września 2005 r.
„Tai Chi Chuan ćwiczę od 2005 roku w szkole u Mariusza Sroczyńskiego. Sztuka ta zafascynowała mnie od pierwszego momentu, przede wszystkim holistycznym podejściem do człowieka. W swojej obecnej praktyce koncentruję się głównie na aspektach zdrowotnym i medytacyjnym tej sztuki. Poza tym od kilkunastu lat interesuję się różnymi technikami pracy z ciałem, szeroko rozumianym rozwojem, filozofią i medycyną wschodu. W szczególności bliski mi jest masaż Shiatsu jako sztuka uzdrawiania dotykiem. Praktykuję również ćwiczenia oddechowe pochodzące z Jogi.”

ania01_07_2016_zakonczenie_roku_tai_chi_studio-29ANNA NAJBERG, ćwiczy w naszej Szkole od września 2008 r.
„Ćwiczę w szkole Mariusza, od 15.09.2008 roku. W Tai Chi najpiękniejsze jest to, że trzeba poświęcić temu dużo czasu i zaangażowania, żeby zgłębić temat, a na każdym etapie nauki odkrywa się nowe światy. Im dłużej ćwiczę tym mam więcej pytań i ku mojej radości nie widzę kresu tej wiedzy. W ostatnim roku zaczęłam odczuwać przyjemność z wykonywania formy, zaczęło pojawiać się to o czym słyszałam w początkowych etapach nauki – niezwykłe wewnętrzne doświadczenia. Chwilami potrafiłam medytować w ruchu, a to jest równie wspaniałe jak trzymanie steru pięknego jachtu o świcie, na środku morza, albo pielęgnowanie roślin w swoim ogrodzie.”

marek-2PAWEŁ NAWROCKI (z prawej), ćwiczy w naszej Szkole od stycznia 2009 r.
„Do szkoły Mariusza Sroczyńskiego trafiłem po wysłuchaniu audycji radiowej i przeczytaniu paru artykułów na temat Tai Chi.Na początku nie było łatwo i szybko okazało się,że trening Tai Chi wcale nie musi być lekki. Ruchy wykonywane na zajęciach okazały się być zupełnie nowym doświadczeniem. Po kilku miesiącach systematycznej praktyki moja struktura ciała zdecydowanie wzmocniła się i mogłem zacząć odkrywać nowe aspekty Tai Chi Chuan. Nie sądziłem,że sztuka łagodnego,kontrolowanego ruchu może być tak fascynująca. Nauczyłem się postrzegać swoje wnętrze i ciało z zupełnie nowej,innej perspektywy.”

asiaIMG_20160804_162655JOANNA PAMIĘTA-BORKOWSKA, ćwiczy w naszej Szkole od września 2011 r.
„Tai Chi Chuan trenuję od pięciu lat i już widzę, że prędko się ta przygoda nie skończy ;-). A wszystko dlatego, że jestem człowiekiem wygodnickim, lubię robić to, co sprawia mi przyjemność, poza tym za dobrze mi w STUDIO, z Kamilą, Mariuszem i całą masą świetnych ludzi. Ale nie tylko Tai Chi człowiek żyje. Na szczęście znajduję czas na studia językowe, prowadzenie bloga www.mosttrolla.pl, gry planszowe i komputerowe, fantasy i science-fiction oraz moją córeczkę, która chyba nie zdaje sobie sprawy, jak wielki będzie gniew mamusi, jeśli w przyszłości nie zainteresuje się Tai Chi :-D.”

grazynaGRAŻYNA PETRAJTIS, ćwiczy w naszej Szkole od września 2002 r.
„Moja przygoda z Tai Chi rozpoczęła się w 2003 roku. Początki- to walka z własnym ciałem, koordynacją. Później zaczęłam doceniać wewnętrzną stronę Tai Chi Chuan. Inspiracją do rozpoczęcia nauki był wyznaczony termin operacji kręgosłupa. Dlaczego nie spróbować czegoś , co mnie od niej odwiedzie. Ćwiczę, i operacja nie jest konieczna . Nauka i ciągłe poznawanie własnego ciała daje mi satysfakcję i odpoczynek. Lubię być uczniem, a nauczycielami są ci z którymi ćwiczę. Każdy ma „swoje” Tai Chi , ale do tego dochodzi się po wielu latach ćwiczeń. Wyznaję zasadę, że jeśli wydaje mi się, że robię coś najlepiej – zaczynam od początku”

LESZEK RADZIEJEWSKI, ćwiczy w naszej Szkole od marca 2010 r.
„Do Mariusza trafiłem w 2010 roku w marcu, za namową kumpeli, która ćwiczyła od jakiegoś czasu i… wsiąkłem:-) W Tai Chi Chuan podoba mi się po prostu wszystko. Może to głupio brzmi, ale tak po prostu jest. Najmniej Chi Kung i trening z kulą, najbardziej trening kija. Chociaż chyba mi się to zmieni, bo poczytałem o Chi Kung przygotowując się do egzaminu i zmieniło się moje podejście do wykonywanych ćwiczeń. Kulę ćwiczę, bo uważam ten trening za podstawowy, bez którego nie ruszę dalej, a ponieważ mi nie wychodzi, będę ćwiczył dotąd, aż zacznie:-) Gdybym miał siebie określić – to bliżej mi do stylów zewnętrznych, niż wewnętrznych. To, co mnie pociąga w ćwiczeniach Tai Chi to praca nad sobą, szukanie równowagi wewnętrznej, przełamywanie własnych słabości. A tak w ogóle, to miałem dwa przełomowe momenty. Pierwszy – kiedy po którymś z treningów w pierwszym roku nauki, poczułem rozpierającą mnie energię, której od lat nie czułem. Po prostu poczułem się młody:-) Drugi – kiedy złapał nas deszcz na Polu Mokotowskim w lato, a my – mimo to ćwiczyliśmy formę i nic poza tym się nie liczyło. Byłem tu i teraz i wszystko we mnie i wkoło mnie było na swoim miejscu. I chyba dlatego ćwiczę.”

mirekMIREK RATAJ, ćwiczy w naszej Szkole od marca 2005 r.
Tai Chi ćwiczę od marca 2005 roku z roczną przerwa na przełomie 2006 i 2007. Początkowo była to była dla mnie forma rehabilitacji po kontuzji kręgosłupa i forma zastępcza dla bardziej dynamicznych sportów, które uprawiałem wcześniej. Jednak w miarę treningów i upływu lat moje rozumienie Tai Chi ewoluowało. Po zagłębieniu się w ćwiczenia i lepsze zrozumienie ruchu i własnego ciała moje nastawianie zmieniło się radykalnie. Dostrzeganie aspektów zdrowotnych Chi Kung i Tai Chi, warstwy filozofii oraz kultury stały się również ważnymi elementami dla treningów Tai Chi. Od wielu lat żyję w olbrzymim tempie i treningi są dla mnie chwilą wytchnienia, relaksu i zadbania o własne zdrowie. Tai Chi wpisało się w moją potrzebę zmiany rytmu codziennego życia i aktywności fizycznej. Tai Chi daje możliwości wszechstronnego rozwoju fizycznego i może zapewnić równowagę wewnętrzną, jeśli z tego umiemy skorzystać, a to przychodzi z czasem i wymaga od nas zaangażowania, cierpliwości i umiejętności poszukiwania własnej drogi i czucia.

jarek01_07_2016_zakonczenie_roku_tai_chi_studio-43JAREK RAWICKI, ćwiczy w naszej Szkole od września 2009 r.
„Do Szkoły Mariusza Sroczyńskiego trafiłem w 2009, w sumie trochę przypadkowo i nawet nie bardzo wiedziałem czego się spodziewać. Tyle tylko, że już po pierwszych zajęciach byłem przekonany, że to jest właśnie to czego szukałem. To co najbardziej podoba mi się w Tai Chi to równowaga pomiędzy wieloma tematami i wątkami pracy z własnym ciałem – od ćwiczeń gimnastycznych, zdrowotnych, zastosowań bojowych przez pracę z umysłem i energią, aż po kwestie filozoficzne czy nawet metafizyczne. Tych płaszczyzn Tai Chi jest tak wiele, że po pierwsze każdy może znaleźć dla siebie coś ciekawego, a po drugie daje to gwarancje, że zawsze będzie coś do nauczenia się. Od kiedy ćwiczę Tai Chi zauważam u siebie dużą nadwyżkę pozytywnej energii życiowej, która manifestuje się między innymi tym, że w czasie wolnym od codziennych obowiązków rodzinnych i służbowych oprócz Tai Chi zajmuje się jeszcze muzyką (gram na gitarze basowej w zespole Megafony http://www.fb.com/megamegafony, fotografią, a od mniej więcej roku gram intensywnie w starożytną chińską grę planszową – Go.”

marcinMARCIN WOJEWODA, ćwiczy w naszej Szkole od października 2011 r.
„Trenuję Tai Chi od 2011 r. zaspokajając potrzebę nabywania wiedzy, zrozumienia siebie i świata, poszukiwania doznań estetycznych i duchowych. Praktyka ta daje mi możliwość wykorzystania w pełni własnego potencjału, realizacji wyznaczanych celów oraz czerpania satysfakcji z indywidualnego doskonalenia, jakim jest dla mnie opanowywanie sztuki Tai Chi Chuan.”

 

 

marekMAREK ZACHARSKI (z lewej), ćwiczy w naszej Szkole od marca 2008 r.
„Tai Chi ćwiczę od kilkudziesięciu lat. Do szkoły Mariusza trafiłem trochę przypadkowo w 2010 roku. Szukałem szkoły gdzie będę kontynuował, pogłębiał wiedzę teoretyczną i praktyczną z stylu Yang. Szeroki wybór od ćwiczeń wewnętrznych typu Chi Kung, medytacja, do zewnętrznych, takich jak forma z kijem, mieczem, wachlarzem, kulą, ćwiczeniami w parach i forma 108 ruchów, pozwalają każdemu wybrać coś ciekawego dla siebie. Dla mnie to sposób na odprężenie, wyciszenie, refleksję oraz poprawienie sprawności fizycznej po intensywnym zabieganym codziennym dniu. Dlatego polecam wszystkim te zajęcia szczególnie tym,którzy chcą poznać coś nowego ekscytującego, a może znaleźć pasję swojego życia.”