Opinie po obozach

Letni Obóz Tai Chi 2016 – Rozłogi, Podlasie

„Cześć Mariusz :-)) Obóz szybko minął i zostały tylko wspomnienia no i chęci do dalszej praktyki. Bo to wszystko z czym się zetknąłem na obozie tzn.wszelkie ćwiczenia, te wewnętrzne i te bardziej fizyczne są dla mnie wskazówką i też potwierdzeniem że to WSZYSTKO ma jakiś sens, tylko trzeba to praktykować. Trzeba też przekazać temat w odpowiedni sposób, i Tobie się to udało, takie jest moje zdanie. Dziękuję za możliwość ćwiczenia z tak wspaniałymi instruktorami no i za organizację tego obozu , było super. Wielkie dzięki również Kamili i wszystkim którzy pomagali ci w tym przedsięwzięciu. DZIĘKUJĘ !! :-)) Pozdrawiam Serdecznie. Do zobaczenia.” (S.J.)

„Hej Mariuszu :) Oglądam sobie zdjęcia i jakbym tam znowu była:). To co się Wam udało stworzyć to jakaś magia. To jak powrót do czasów kolonii letnich w dzieciństwie :) Te śmiechy, te śpiewy przy ognisku, te wygłupy….bez względu na wiek i to jest piękne! Mogę się tylko domyślać ile musieliście się napracować i nagłówkować żeby to tak idealnie wszystko przebiegało :) Dało się zauważyć że i Kamila miała w tym roku czas wreszcie spokojnie poćwiczyć, a nie tylko z doskoku bo trzeba to tu to tam doglądać wszystkiego. Wg mnie program też ułożony był w punkt. Bloki po 1,15 min były idealne uważam a i te 15 min przerwy pomiędzy też ( mimo Twoich wątpliwości, ze może za długie bo się wszyscy rozłażą) Prawda jest taka ze kto miał trafić na zajęcia to trafił :) Ja jak zobaczyłam plan to przeraził mnie tylko środowy 2,5 godzinny trening z szablą bez przerwy ;) pomyślałam sobie o matko, jak moja ręka to wytrzyma! No i było to wyzwanie, zwłaszcza dla mojego pocharatanego nadgarstka a jak jeszcze Piotr się rozpędził i wyszło prawie 3 h to nawet Piotr w którymś momencie kazał mi machać lewą ręką :) Było to wyzwanie i dałam rade! potem nie mogłam utrzymać czajnika w ręku hehehe. Żeby nie przedłużać…. bardzo Wam dziękuję Tobie i Kamie nie tylko za te 10 dni obozowe. Dziękuję Wam za cały rok, który nie był dla mnie łatwy i tym chętniej pędziłam te 3 razy w tygodniu żeby na chwilę zapomnieć o troskach i spędzić tą godzinę wśród fajnych ludzi i uczyć się rzeczy które sprawiają mi frajdę :-) Odpoczywajcie teraz, zbierajcie siły żebyście mogli nas cierpliwie znosić przez kolejny rok, pozdrawiam ciepło :)” (A.M.)

„Kamilo i Mariuszu, chciałam Wam bardzo gorąco podziękować za ten wspaniały obóz i cudowną atmosferę, jaką stworzyliście. Jestem pod ogromnym wrażeniem Waszych umiejętności organizatorskich i zaangażowania Waszego i oczywiście pozostałych instruktorów. Mam nadzieję, że czeka mnie jeszcze wiele takich obozów. Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.” (M.B.)

„Kochani, wielkie dzięki za wszystko, jesteście niesamowici. Było super! Ściskam.” (L.P.)

„Dziękuję Wam. Cudownie z wami przybywać. Udanego urlopu.” (A.F.)

Cześć, przede wszystkim chciałabym bardzo podziękować za doskonale zorganizowany obóz i wspaniałych instruktorów. Serdecznie pozdrawiam.” (M. Sz.)

„Kochani, przepiękne zdjęcia, cudowne chwile i moc wspomnień :-) Dziękujemy Wam za wszystko (a Wy już wiecie za co :)) i bardzo bardzo Wam gratulujemy! Wspaniała robota :-)) WSPANIAŁA! Tworzycie fantastyczny duet, tak trzymać!” (M.G.)

„Cześć. Oczywiście…wypoczynek był wspaniały …wciąż odsypiam….nie,nie ,nie narzekam choć walizkę mam spakowaną :-)… na przyszły rok:-)!!” (J.M.)

„Witajcie! Również chciałabym podzielić się z Wami swoimi refleksjami po obozie. Przede wszystkim ogromne DZIĘKUJĘ za zorganizowanie tak wspaniałego wydarzenia. Nie sądziłam, że w naprawdę dużym stopniu da się podreperować kondycję, zdrowie w zaledwie kilka dni. Wracam z planowanych wcześniej badań i moje wyniki są zadowalające. Jestem pewna, że Tai Chi, zajęcia na obozie miały na to duży wpływ, dlatego też nie mogę doczekać się rozpoczęcia nowego sezonu w szkole :)
To mój pierwszy obóz i jestem pod wrażeniem, że główni Organizatorzy z jednej strony trzymali wszystko w ryzach, mając oko na uczestników, instruktorów, pogodę itd. itp., z drugiej zaś, swobodnie brali udział w zajęciach, z uśmiechem, zainteresowaniem i zawsze dobrym słowem dla nas wszystkich. Atmosfera z Belwederskiej przeniosła się do samej Puszczy! Kamila, Mariusz – kurczę, rewelacja! :) Bardzo miło ogląda się zdjęcia, filmiki. To zabawne jakie skupienie maluje się człowiekowi na twarzy podczas ćwiczeń :))) Świetne są zdjęcia gdzieś zza naszych pleców, oddają prawdziwy klimat i atmosferę panującą podczas każdych zajęć. Co do różnych form zajęć, urozmaiconych ćwiczeń oraz tak ciekawej kadry instruktorskiej – myślę, że zaplanowanie tego przerosło nie tylko moje oczekiwania. Nie spodziewałam się tak interesujących osobowości i ogromu wiedzy jaką instruktorzy dzielili się z nami podczas zajęć. Na pewno nie było to powtarzanie na ślepo, bezmyślnie jakiś ruchów czy kroków. Dlatego pewnie tkwi i tkwić w nas będzie ta niesamowita aura i pogoda ducha jaką nas naładowaliście, skłaniająca do kontynuacji trudnej nauki formy i… zapisania się na kolejny obóz :) Bez wahania zgłaszam się już dziś :) Nadmienię tylko, że grupa gitarowo-wokalno-ogniskowa poważnie zabiera się za stworzenie obozowego śpiewnika:) I na koniec – świetni ludzie, to kolejny wielki plus obozu. Raz jeszcze bardzo Wam dziękuję, pozdrawiam Was ciepło i do zobaczenia!” (O.B.)

„Cześć Nauczycielu:) ! Na początku chciałbym podziękować za wszystko, co mnie spotykało od momentu, kiedy przekroczyłam próg szkoły. Energia, którą czuję, poznaję, którą się cieszę jest w dużym stopniu spowodowana praktyką Tai Chi. Dziękuję za każdy obóz, na którym byłam. Za każdy trening, dobro i życzliwość, które mnie spotkały. Co roku sięgam jeszcze dalej, w głąb siebie. .. Nie sposób opisać to słowami. Świat: ludzie, przyroda, dźwięki, obrazy inspirują mnie i zachęcają do dalszej drogi, do dalszego szukania lekkości i równowagi w codziennej zmiennej rzeczywistości w sobie i wokół siebie. Bardzo dziękuję, że stworzyliście taką bezpieczną i piękną przestrzeń . Dla mnie to bardzo wiele. Z wyrazami głębokiej serdeczności!” (M.W.)

„Cześć :-) Kamila, Mariusz, bardzo Wam dziękuję za ten wspólny i cudowny czas w Rozłogach. Jesteście Mistrzami w tworzeniu dla nas wszystkich wspaniałych warunków i okoliczności do wypoczynku, ćwiczeń, integracji. Ogromnie Wam dziękuję za to, że tak Wam zależy na tym abyśmy mieli – jak to powiedział Jacek na pożegnaniu – magiczny czas podczas obozu. Dziękuję Wam też ogromnie za to, że tak doskonale obserwujecie ludzi i staracie się, aby każdy z nas czuł się tam jak w domu :-) To jest w Was chyba najbardziej wyjątkowe, że skupiacie się na drugim człowieku. Jesteście CUDOWNI, naprawdę! Strasznie się też cieszyłam z zajęć z Tomkiem i Anastazją, no może (póki co jeszcze :-) ) z wyjątkiem medytacji. Tego akurat jeszcze nie potrafię praktykować, mimo, że poduszkę… do medytacji (!) już posiadam. :-) Przy okazji wieczornej medytacji na którą udało mi się wstać, okazało się, że zapomniałam o tej nieszczęsnej poduszce i chyba już wiem do czego się ona przydaje… Pojawił się też tego wieczoru we mnie stres związany z kontuzją medytacyjną Emilki co sprawiło, że tak bałam się ewentualnych kontuzji dot. zdrętwiałych nóg, że nie mogłam się ani skupić na świeczce, ani na niemruganiu i wszystko poszło nie tak jak Anastazja z Tomkiem sugerowali. Medytacja wieczorna okazała się dla mnie najbardziej stresującym doświadczeniem :-))
Bardzo podobały mi się też zajęcia z szablą z Piotrem. Nie wszystkie osoby lubią ćwiczyć z tym przyrządem i gdy chciałam się intensywniej zaangażować w ćwiczenia, to inne osoby z którymi akurat miałam przyjemność ćwiczyć traktowały to jako element do „odbębnienia”. Tak sobie potem myślałam, bo czułam lekki niedosyt, że może to dlatego że byłam w grupie początkującej, a w grupach wyższych są już określone i raczej zdefiniowane osoby i jeśli czegoś nie lubią to na takie zajęcia zwyczajnie nie chodzą. Wydaje mi się, że lepiej by było, żeby osoby, którym się coś tak ewidentnie nie podoba nie marudziły na zajęciach tylko od razu przechodziły na zajęcia do innego instruktora – to by było bardziej efektywne. To taka moja jedyna sugestia dot. ćwiczeń. Zajęcia z Radkiem i Joshem wiadomo, że są extra, więc nawet nie muszę tego pisać :-). Prezenty poobozowe od Was są rewelacyjne. Piłeczka z zeszłego roku jest ze mną cały czas w pracy, używam jej gdy mnie coś lub ktoś wkurza lub mam jakiś przypływ twórczy i coś opowiadam dłuższą chwilę. Worek z tego obozu też mnie wyjątkowo ucieszył, bo przypomina mi się dzieciństwo. Na pewno będę z niego korzystać :-) Bardzo Wam dziękuję za te prezenty, mają dla mnie wartość również emocjonalną :-) Strasznie też fajnym pomysłem był pokaz osób z grupy egzaminacyjnej, fajnie było obejrzeć czego uczą się nasze Koleżanki i Koledzy :-). Posiłki były wspaniałe, fajnie też, że mięsożerni byli wymieszani z osobami jedzącymi bezmięsne posiłki, dzięki temu mogliśmy siedzieć wśród osób z którymi się trzymaliśmy na obozie :-). Bardzo mnie to cieszyło – muszę to przyznać :-) Już wiem, że przed kolejnym obozem będę musiała więcej ćwiczyć, bo kondycyjnie odpadłam tak w okolicach czwartku, nie wiem czy to ma związek z Sewerynem – trudno to określić :-)) To na pewno będę musiała w sobie poprawić. Chciałam Wam też ogromnie podziękować za to, że umieściliście mnie w domku z osobami z którymi mogłam spędzać wolny czas w Rozłogach, bardzo, bardzo Wam za to dziękuję. Uwielbiam spędzać czas z ludźmi, którzy mają dystans do siebie, są pozytywni i dużo żartują :-) Ostatnia kwestia już, obiecuję. Nie dotyczy to obozu, ale może byłaby możliwość zorganizowania warsztatu / warsztatów dla osób początkujących z wachlarzami. Gdyby była taka możliwość to by było rewelacyjnie, może na przyszłym obozie będzie też taka możliwość :-) Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję, że jesteście i że Wam się wciąż chce z ludźmi pracować, czyli ze mną między innymi, za Waszą cierpliwość, łagodność, dystans, ale też za Wasze ciepło, uwagę, podejście :-) Strasznie Was lubię i jestem Wam bardzo wdzięczna za te wszystkie dobre chwile! Pozdrawiam.” (E.H.)

„Drodzy Kamilo i Mariuszu :) To był mój 5ty obóz z Wami, jak zawsze był fantastyczny, aczkolwiek ten był bardzo wyjątkowy dla mnie pod pewnymi względami. Jestem bardzo wdzięczna losowi, że umożliwia mi rozwijanie się z Wasze szkole, wśród tak fantastycznych i wyjątkowych ludzi. Dziękuję za możliwość łączenia dwóch pasji i za docenienie tej fotograficznej :) Dzięki ćwiczeniom u Was przetrwałam kilkuletni kryzys, znalazłam wiele bratnich dusz, a na obozie nawiązałam niezwykłe przyjaźnie, niektóre będące wcześniej jedynie w sferze marzeń :). Ponadto otworzyły się nowe ścieżki dla mojego wszechstronnego rozwoju :D Przyznam, że przyjechałam na obóz w złym stanie energetycznym, a po powrocie do domu byłam na totalnym haju :D Pierwsze co zrobiłam to poszłam do lasu z psem by poćwiczyć, przekazać energię, która aż „wylewała” się ze mnie…jak zaczęłam ćwiczyć formę, to nie dość, że było to najlepsze wykonanie w moim życiu to z lasu wyszedł sarniaczek/jelonek i przyglądał mi się tak jakiś czas w odległości ok 30 m. Potem spokojnie poszedł… (nawet moje sunia go nie wystraszyła i sama nie chciał go pogonić :)) Dlatego też Bardzo dziękuję za to, że mogę być częścią rodziny TAI CHI STUDIO :). Do zobaczenia niebawem !” (M.S.)

„Drogi Mariuszu, w imieniu swoim i męża chciałbym bardzo bardzo podziękować za wszystko. Jakimś cudem wybraliśmy Tai Chi i trafiliśmy do Ciebie, co okazało się być strzałem w dziesiątkę. Obóz był jednym z najfajniejszych przeżyć w naszym życiu. Jeszcze raz bardzo dziękujemy.” (A.i P.A.)

„Drodzy Mariuszu i Kamilo, Pięknie dziękuję za ten obóz. Był to wspaniały ponad tydzień wyjęty z codziennego pędu i zmartwień. Wszystko było na czas i na miejscu, i – jak to ktoś powiedział – my musieliśmy się tylko stawić na zajęciach i umyć od czasu do czasu. :) Miejsce – cudowne, atmosfera – wspaniała, tematy zajęć – zróżnicowane i bardzo ciekawe oraz przydatne, prowadzący – świetni, jedzenie – super. Nawet deszcz był dobry, bo nie było gorąco. :) Robiłam notatki najdokładniej jak się tylko dało i korzystam z pobranych nauk. Szybko zresztą się przydały te wszystkie ćwiczenia na rozluźnienie i odpuszczenie – pomogły pozbyć się efektów stresu związanego z niezbyt pomyślnym wyjazdem. Oczywiście wracam za rok, bo Rozłogi to najlepszy sposób na wypoczynek, jakiego do tej pory zaznałam. Dobrej reszty wakacji i do zobaczenia w Studio! Pozdrawiam Was serdecznie.” (M.B.)

„Dzień dobry. Kamilo i Mariuszu, jeszcze raz bardzo dziękuję za możliwość uczestniczenia w obozie. Wróciłam nieco zmęczona, bowiem zajęcia były dość intensywne, ale bagaż informacji i umiejętności wyniesionych ze spotkań z instruktorami jest bardzo cenny . Już włączyłam do codziennych moich czynności oczyszczające oddychanie, staram się rozciągać ścięgna i oczywiście, codziennie ćwiczę I część formy ( nie tylko mentalnie). Mam więc nadzieję, że już będę mogła rozpocząć ćwiczenia z grupą wyższego stopnia. Wprawdzie ćwiczenia z Sewerynem i Martą uzmysłowiły mi tragiczne braki w wydolności mojego ciała, ale wiek i mnogość urazów, których doznałam uprawiając liczne sporty, jednak mnie usprawiedliwiają. Jeśli wyodrębnicie grupę nieco mniej sprawnych; z zapyziałymi mięśniami, przykurczonymi ścięgnami i skrzypiącymi stawami, to ja do niej dołączę, a jeśli jeszcze Seweryn i Marta odpowiednio zmodyfikują program, może przestanę tak bardzo się ich bać. Zapewne do czasu wznowienia zajęć szkoły zechcecie wypocząć, zatem życzę Wam miłych wakacji. Pozdrawiam.” (A.K.)

„Kochani, chciałam Wam jeszcze raz bardzo podziękować za możliwość uczestniczenia w obozie, za świetną organizację i wspaniałą atmosferę jaką tam, jak zwykle zresztą, stworzyliście. Szczególnie dla mnie fantastycznie było spotkać się ze wszystkimi w tych wyjątkowych okolicznościach. Było naprawdę super! :) Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno!” (D.S.)

„Cześć Mariusz:-) I ja bardzo dziękuję za ciepłe przyjęcie, inspiracje i ten błogostan, który od Was dostałem podczas obozu. Ognisko to jedno z moich miejsc, z którego się cieszę, bo spotykają się ludzie i wspólnie śpiewają – coraz rzadziej wprawdzie. A my jak widać już się odnaleźliśmy. Obóz w przyszłym roku już zaplanowałem – na ile dni zależy po części od moich klientów:-). Spotkania na sali już nie mogę się doczekać. Ściskam Was.” (A.R.)

„Mariusz i Kamila, wielkie dzięki za obóz. Jestem pod wrażeniem, jak dobrze organizujecie i zarządzacie całym przedsięwzięciem. Wasz obóz, to sposób na dobre spędzenie czasu i pobycie w przyjaznym klimacie, który razem tworzycie. Dziękuję za dodatkowy ukłon w moją stronę:) Bardzo to doceniam. Czekam na termin następnego obozu, żeby wpisać w plany urlopowe. Pozdrawiam Was gorąco.” (W.D.)

„Dziękuję!!!
za uśmiech, uwagę i troskę
za stworzenie tak różnorodnych możliwości
za czas i tolerancję
za atmosferę
za wspaniałą kadrę i cudne towarzystwo
za inspirację i za zaproszenie
czarujcie dalej tę rzeczywistość
chcę być nadal jej elementem
pozdrawiam Was serdecznie i już tęsknię” (J.W.)

„Mariuszu i Kamilo :), serdecznie Wam dziękuję za wspaniałe chwile spędzone na obozie. Nie pamiętam kiedy czułam się tak dobrze i beztrosko. Ćwiczenia w tak pięknym miejscu i z tak cudowną kadrą były dla mnie dużą frajdą i niezwykłym przeżyciem. Jestem wdzięczna za zakwaterowanie w pokoju ze świetnymi dziewczynami Bogusią, Gosią i Lucyną. Podziwiam Wasz profesjonalizm dosłownie we wszystkim, w najmniejszym detalu. Wzruszyły mnie certyfikaty, przygotowane i własnoręcznie podpisane w liczbie ok 130 sztuk!! Musieliście się napracować… Emocji przydały jeszcze upominki – plecaczki z „chłopkiem”. To niezwykłe. Zapewne macie też swój udział w jakości przygotowywanych posiłków :). Były wspaniałe; urozmaicone i pożywne :)). Myślę, że przygotowanie obozu i wypełnienie jego planu wiele Was kosztowało. Mam nadzieję, że najbliższy czas będzie dla Was pełen zasłużonego odpoczynku. Wszystkiego najlepszego i do zobaczenia w nowym roku treningowym :)).” (K.B.)

„Mariuszu, Kamilo. Dziękuję wam bardzo za możliwość spędzenia z wami tego magicznego czasu. Nie mogąc cały czas odnaleźć się w rzeczywistości próbuję zrozumieć w jaki sposób udaje wam się spowodować, że przez półtora tygodnia z grupy 130 bardzo różnych osób wydobywa się samo dobro. Jestem pełen podziwu zarówno dla jakości treningów jak i organizacji całego pobytu. Nawet ta minimalna dawka samoświadomości własnego ciała, której nabyłem na obozie powoduje, że czuję się o 10 lat młodszy mentalnie i fizycznie. Myślę już od godziny co by tu jeszcze napisać, ale mail nie jest w stanie w żaden sposób oddać tego co czuję. Z utęsknieniem czekam na nowy sezon i powtórkę w przyszłym roku.” (F.P.)

„Witam Was serdecznie, jeszcze raz dziękuję za wspaniały obóz. Prowadzący, uczestnicy, organizacja i zajęcia wszystko absolutnie wszystko było wyborne. Tak jak już mówiłem, będę robił wszystko, żeby w przyszłym roku uczestniczyć w całym i nie musieć z wielkim żalem wyjeżdżać w trakcie.” (L.R)

Letni Obóz Tai Chi 2015 – Rozłogi, Podlasie
„Cześć Mariusz. Minęło już trochę czasu, były przemyślenia i rozmyślania no i jak zwykle wniosek jest jeden, obóz był na szóstkę z plusem. Dziękuję bardzo Tobie i Kamili za pomysł i organizację, Dominice za prace graficzne, koszulki są bardzo fajne i dobrze się noszą. Wiedzę jaką zdobyłem na obozie, postaram się jak najbardziej zapamiętać i utrwalić po przez ćwiczenia, bo to jest najlepszy sposób. Nowe tematy jakie były na obozie, no i te zapomniane, bardzo wzbogacą moja praktykę. Wszystkim instruktorom, których zaprosiłeś, jak się wydaje zależało na tym, żeby jak najwięcej przekazać ćwiczącym, a nie każdy chce się dzielić swoją wiedzą. Serdecznie dziękuje i życzę zrealizowania planów i marzeń.” (S.J.)

„Witaj Mistrzu, oczywiście, że po taaaaakim obozie pozostają cudowne wspomnienia! Jeśli w pięknym, przyjaznym miejscu spotykają się wspaniali, ciepli ludzie z doskonałą energią do ćwiczeń, do zabawy i przede wszystkim do innych ludzi, to nie może być inaczej. Ale przede wszystkim potrzeba tego „Dan Tian” całego przedsięwzięcia i Ty nim jesteś niezaprzeczalnie:) Dlatego te obozy (a byłam na pięciu, więc wiem, co piszę) są fantastyczne. Wspaniale zorganizowane, wypełnione ciekawymi, urozmaiconymi i inspirującymi zajęciami z wspaniałymi nauczycielami, którzy mają wielką wiedzę i chęć podzielenia się nią z innymi. A do tego ta atmosfera ciepła, życzliwości, humoru… W tym roku było, jak zwykle – niezwykle!!! Ale, żeby było, tak jak było, to Ty i Kamila musieliście włożyć wiele pracy, zaangażowania, czasu, energii… Na dodatek szykujecie nowe „Gniazdo Tai Chi”. Serdecznie Wam dziękuję za wszystko, co nam dajecie od siebie!!! Gorąco Was pozdrawiam i życzę odpoczynku i czasu dla siebie:)” (K.K.)

„Dziękuję Wam wszystkim, tym bardziej widocznym i trochę mniej, za świetną organizację tak dużego logistycznie przedsięwzięcia, jakim jest spotkanie ponad setki ludzi w jednym miejscu. Jestem zafascynowana jakością i rzetelnością prowadzenia zajęć i merytorycznym przygotowaniem do pracy z osobami, których rozpiętość wieku mieści się w przedziale kilkudziesięciu lat…. Jeśli chodzi o moje marzenia: po raz pierwszy ćwiczyłam z szablą i kijem i poproszę o więcej :-) Niezwykle spodobał mi się wachlarz i Twój pokaz, może w przyszłym roku mogłabym też wziąć do ręki… Dużą wartością były dla mnie zajęcia z Joshuą i Richardem (przydałby się tłumacz/szeptacz) ponieważ mam wrażenie, że część treści z cyklu „Cuda i czary” mogła mi umknąć, oraz zajęcia z poziomu ciała związane z ideami Moshe Feldenkreisa. Radek ma dar uczenia i prostego przekazywania treści. W przypadku Piotra, zastanawiam się, jak to możliwe, że ćwiczy już trzydzieści trzy lata, czyżby zaczął przed narodzinami?! Zajęcia z Sewerynem uzmysłowiły mi, że nigdy nie będę nożownikiem z południowoamerykańskich faveli i dlaczego wybrałam Tai Chi a nie trening na siłowni…:-) Do tego trzeba pewnie mieć tytanowe elementy ciała. Piszę z własnej perspektywy funkcjonowania na obozie w opcji „emeryt w trybie rekonwalescencji”. Zajęcia związane z uważnością dotyczącej ciała były dla mnie bardzo istotne, ze względów zawodowych i osobistych. Pracuję z osobami w traumie. (…) Bardzo się cieszę, że czas obozu został wydłużony, ponieważ kilka dni minęło mi jak chwila…Wpisz mnie proszę, na listę chętnych w następne wakacje. Zdjęcia są super!’ (E.M.)

„Cześć Mariusz, Bardzo dziękuje jeszcze raz za fantastyczne doznania fizyczno-duchowe i drogę, której szukałem. Obóz był doskonale przygotowany, pod każdym względem – słowa uznania dla Ciebie i Kamili.” (M.P.)

„Witam i pozdrawiam bardzo serdecznie. Dziękuję za wspaniałe wakacje na obozie. Na pewno będę za rok :) :)” (P.K.)

„Dzień dobry Mariusz! Inga ZA…ZA…ZACHWYCONA obozem – Wami, organizacją, zajęciami, ludźmi, miejscem i oczywiście jedzonkiem (co dla niej jest bardzo ważne :-)). Wszystko, co robicie jest niezawodne, jest PERFECT :-))) Pozdrawiam Ciebie i Kamilę. Do zobaczenia na zajęciach.” (E.K.)

„Kamilo i Mariuszu, wielkie dzięki za z każdym rokiem coraz ciekawsze wyzwania na obozie. Jestem pod ogromnym wrażeniem waszego zaangażowania, zaopiekowania i uatrakcyjniania naszego pobytu. Jak również coraz lepszej kuchni :). Do zobaczenia w nowej sali.” (E.M.)

„Cześć! Mariusz, no cóż, wylewność nie jest chyba moją mocną stroną, ale było fajnie, znowu (o zgrozo… bo to znaczy, że będziemy chcieli jeszcze :)))) i w ogóle dzięki piękne, bo choć co prawda jest tak intensywnie, ze nie ma kiedy taczki załadować, to odpoczywamy i się relaksujemy i się poznajemy i się męczymy i znowu odpoczywamy! A potem wyjeżdżamy z lasu i czujemy się jakby z obcej planety :) Organizacja dobra, jedzenie dobre, organizatorzy… całkiem nieźli :))) miejsce, przy zamówionej pogodzie, tez dobre :) Atmosfera… daje tlen! I choć muzycznie bardzo powoli wznosimy się ku górze, to serdecznie dziękujemy, za to co i jak robicie, razem z Kamilą. Pozdrawiamy gorąco, choć już chłody nastały i temperatura spadła poniżej 30 stopni…. Robicie fajną robotę i to jest najważniejsze :). Tak trzymać! Dzięki.” (M.&J.)

„Drodzy! :) Dziękuję raz jeszcze za wspaniały czas, świetne treningi i iście magiczną atmosferę. :) Linia odzieżowa – bomba. :). Uściski. :)” (A.S.)

„Mariusz! Dziękuję Bardzo za maila i możliwość uczestniczenia w obozie. Pobyt tam przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. W głowie mam tyle komplementów, że nie jestem w stanie chyba wszystkiego ująć w słowach. Czuję olbrzymią wdzięczność, że mogłam w takim wydarzeniu wziąć udział. Była to dla mnie Wspaniała Podróż w głąb siebie, przełamywanie starych przyzwyczajeń umysłu i budowanie Nowego Świata opartego na Sztuce Uważności i szukania we wszystkim Balansu. Wiedza i Energia zdobyte na tym wyjeździe są dla mnie wielką Inspiracją życiową. Poznałam Cudownych ludzi, przeprowadziłam mnóstwo inspirujących rozmów a wiedza jaką zdobyłam o ciele i energii jest po prostu bezcenna. Wszyscy instruktorzy byli wspaniałymi fachowcami a zarazem otwartymi ludźmi co akurat nie było dla mnie takim zaskoczeniem bo spodziewałam się, że wraz z Kamilą tylko takich ludzi możecie ‚gromadzić’ wokół siebie ;) i jak to zgrabnie Rafał ujął – Ty byłeś rzeczywistym Dan Tien tego Obozu :). Miłym zaskoczeniem był wysoki poziom kateringu i dań wegetariańskich, które wszystkim smakowały. Samo miejsce rzeczywiście przepiękne i jakby stworzone dla nas, a motyle fruwające nad naszymi głowami dopełniały tylko obrazu Idylli :) Jednym słowem obawiam się teraz komukolwiek o tym opowiadać, żeby inni nie dowiedzieli się o tym skrawku Nieba :)) A tak serio to opowiadam komu mogę i ćwiczę, a tydzień po powrocie nadal co noc śnią mi się treningi :) BARDZO BARDZO WAM DZIĘKUJĘ BO BEZ CIEBIE I KAMILI NIC BY SIĘ NIE WYDARZYŁO.” (I.J.D)

„Dzień dobry, jako że od obozu minął już tydzień, a instruktorzy są daleko i nie mamy się czego obawiać, mogę śmiało napisać, co nam się nie podobało, a co było w miarę OK :-) Ośrodek: po raz kolejny bardzo. Dziękujemy za dobór pokoju, dostaliśmy chyba najlepszy w całym ośrodku: daleko od imprezowni, a blisko lasu. Nocą było przyjemnie i chłodno, spało się świetnie. Jedzenie było bardzo dobre (…) Treningi leśne były świetnym pomysłem! Uważam, że w przyszłym roku powinniście zadbać o więcej cienia:-) (…) Instruktorzy i treningi: To mój czwarty obóz i mogę śmiało powiedzieć, że zaproponowane w tym roku treningi były najlepsze z dotychczasowych. Na każdych Rozłogach świetnie się bawiłem, ale do tej pory zawsze znalazły się takie zajęcia, które mogłem sobie bez większego bólu odpuścić. Nie tym razem (…), bo każdy blok był ciekawy. (…) Ponadto, bardzo dziękujemy za skrócenie bloków do 90 min. Ułatwiło to opanowanie materiału, uczyniło zajęcia ciekawszymi (…). Praktycznie nie mieliśmy zajęć z formy tài jí jako takiej, i dobrze – dopiero po tym obozie było widać, że poprzednio było tego za dużo. Utrwalanie i korekty są szalenie ważne, ale obóz jest okazją do poznania rzeczy nowych, a przede wszystkim do poznania nowych instruktorów, nowych technik i zastosowań. Szabla bardzo się wszystkim spodobała, trening z kijem też był rewelacyjny. Doceniam zwłaszcza to, że od razu ćwiczyliśmy formę (…). Liczymy na zajęcia i warsztaty z szabli i kija tài jí :). Nowi instruktorzy świetnie się sprawdzili, zwłaszcza Piotr, Richard. Mam nadzieję, że będą jeszcze przyjeżdżać na obozy i warsztaty. Zajęcia Radka z formy i z kija tài jí były rewelacyjnie poprowadzone. Bardzo chwalimy sobie Seweryna, Josha i Wojtka, jedynie z Martą nie mieliśmy do czynienia (…) Podsumowując, nie może być tak, że co roku będziecie mieli coraz lepszą ofertę programową, bo za kilka lat się wypalicie (…). Zachowajcie umiar! :-) Na zakończenie muszę bardzo pochwalić nowe koszulki i stroje – są rewelacyjne! (…) z przyjemnością niniejszym przesyłamy nasze zgłoszenie uczestnictwa w kolejnym :) Pozdrawiamy serdecznie i do zobaczenia na treningach!” (A.,B.,M.B.)

„Mariusz, po pierwsze duże słowa uznania dla Ciebie i Kamili za organizacje i atmosferę obozu. Po prostu było super! Jestem pod wrażeniem organizacji i Waszej czujności oraz „pozytywnego stylu bycia”… Termin kolejnego obozu wpisałam w kalendarz.” (W. D.)

„Mariusz! Było doskonale!!! Wielkie brawa i podziękowania za kawał dobrej roboty, jaki włożyliście w przygotowanie tegorocznego obozu. Pozdrawiam.” (D.K.)

„Kochani, Nie będę się rozpisywać – było jak zwykle super!!!!! Naprawdę nie chciało mi się wyjeżdżać i już nie możemy doczekać się obozu w przyszłym roku :). Pozdrawiamy Was gorąco i do zobaczenia!” (J. i P.G.)

„Hellllllooo :-) Ja krótko… to był mój pierwszy obóz, ale na pewno nie ostatni!!! Wielki szacun dla Ciebie i Kamili za organizację. Obóz pierwsza klasa :-)!!!! Jak tylko spotykam się ze znajomymi, to opowiadam tylko o obozie i namawiam na zajęcia, no i oczywiście na obóz w przyszłym roku :-). To był mistrzowski wyjazd i jeszcze na dodatek nie miałam zasięgu w telefonie :-), więc zupełnie zapomniałam o codziennych problemach… a wróciłam z głową pełną nowych pozytywnych przemyśleń i chęci do pracy nad ciałem i umysłem (i duchowością – ale to już takie moje wariacje :-)). Baaaaa jakby tego było mało… codziennie ćwiczę I formę tai chi (sama się sobie dziwię :-)). A jak już upały zelżą to mam zamiar chodzić z kijem od szczotki :-) do parku i ćwiczyć nie tylko I formę, ale też i walkę z kijem :-)” (E.R.)

„Pozdrowienia z Mokotowa. Obóz niestety jest już tylko miłym wspomnieniem. Cieszę się, że pojechałam i dałam radę, bo oczywiście w ciągu roku nie ćwiczę 6 godzin, a nawet 1 godziny dziennie. Dzięki za organizację, atmosferę i całość. Pozdrawiam was serdecznie i za przeproszeniem gorąco.” (G.P.)

„Cześć Mariusz, Dzięki Tobie i Kamili za tak fajny czas spędzony na obozie. Bardzo doceniam Wasz wysiłek i gratuluję skuteczności.” (T.K.)

„Kamilo i Mariuszu, witam Was serdecznie i jeszcze raz chcę podziękować za tych wspaniałych 8 dni w Rozłogach. Wybraliście cudowne miejsce, przygotowaliście wspaniały program i zebraliście niesamowitą grupę ciekawych ludzi. Już czekam na kolejny wyjazd :) Do zobaczenia.” (J.W.)

„Cześć Kamila :-) Serdecznie i z całego serca dziękuję za wspaniałą organizację obozu. Za Wasze ogromne zaangażowanie i troskę o wszystko. To był dla mnie niezwykły czas, za który jestem Wam bardzo wdzięczna. Przyznam, że troszkę obawiałam się przyjazdu na obóz. Muszę teraz z całą pewnością stwierdzić, że to była moja najlepsza decyzja. Jestem pod totalnym wrażeniem profesjonalizmu kadry, całego programu zajęć, Waszego zaangażowania, umiejętności organizacyjnych, stworzenia tak wspaniałej atmosfery i dbania o najdrobniejsze szczegóły. To jest naprawdę niezwykłe. Podziwiam Was za to :-) Ośrodek jest doskonały, ludzie cudowni, inspirujący, nie umiem wyrazić mojej radości, że mogłam być częścią tego obozu i przeżywać tak cudowne chwile w tak pięknym miejscu. Wszystkie zajęcia były bardzo rozwijające. Teraz np. jestem pewna, że chciałabym brać udział w zajęciach z szablą i wachlarzem. Zamierzam jak najszybciej kupić sobie taką szablę drewnianą do ćwiczeń… póki pamiętam fragment formy :-) Dzięki Wam mogłam nie tylko się rozwijać, ćwiczyć, inspirować do dalszych aktywności, ale poznałam również (co jest też dla mnie niezwykle cenne) wspaniałych ludzi, odpoczęłam psychicznie, wzmocniłam się wewnętrznie, wyciszyłam. Nabrałam też trochę dystansu i zyskałam więcej pozytywnego nastawienia do tego co dzieje się w moim życiu. Bardzo mi tego brakowało, dlatego tym bardziej, jestem Wam za to bardzo wdzięczna. Jesteście CUDOWNYMI ludźmi i bardzo się cieszę, że na Was natrafiłam :-) Jeszcze raz ogromnie, ogromnie Wam dziękuję :-) Pozdrawiam Was serdecznie.” (E.H.)

Letni Obóz Tai Chi 2014 – Rozłogi, Podlasie
„Dziękuję za kolejny już fantastyczny obóz, atmosferę jaką budujecie, za całość, za pełnię, za to coś, czego ująć w słowa nawet nie potrafię… Ten obóz był dla mnie wyjątkowy i pełen zdumienia nad tym co się zdarzyło. Moje tai chi rozpoczęło się jakieś 8-9 lat temu, wtedy jeszcze tylko w mojej wyobraźni, bo mieszkałam poza Warszawą i nikt w moim mieście nie prowadził zajęć. Zanim pierwszy raz stanęłam na sali musiało minąć jeszcze dużo czasu. Moja praktyka w pełni tego słowa jeszcze przede mną, ale to co mnie spotkało do tej pory już dawno przeszło granice wyobrażeń ;-) (A.S.)”

„Cześć Mariusz .Dziękuje bardzo za kolejny udany obóz Tai Chi . Nowa organizacja obozu była bardzo dobrym pomysłem , bo można było przyswoić więcej wiedzy, ale była też możliwość rozrywki jak zwykle. Każdy mógł wybrać czy chce się pobawić czy nauczyć czegoś wartościowego.Ja czuję potrzebę poznania głębszego znaczenia tych ćwiczeń więc ten sposób przekazu jest super. Dowiedziałem się dużo za co dziękuję bardzo, czekam na kolejny obóz. Postaram się jak najwięcej zapamiętać z tego co się dowiedziałem no i praktykować bo ścieżka wycięta w zaroślach jeśli się nią nie chadza to bardzo szybko zarośnie . Wszyscy instruktorzy byli super. Masz wspaniałych kolegów, jaszcze raz dziękuje. (S.J.)”

„Witam, cała rodzinką mile wspominamy Wasz pobyt. Dziękujemy za wiele wrażeń, uśmiechów i pozytywnej energii. Życzymy jeszcze wielu słonecznych i pogodnych dni tego lata. Pozdrawiamy. Właściciele Ośrodka Rozłogi.”

„Moja wypowiedź nie będzie wprawdzie obszerna, ale prosto z serca: Dziękuję! To był magiczny czas. :))) „Zresetowałam się” fest, do tej pory nie odespałam tych wszystkich intensywnych dni i nocy, ale co tam. Małymi krokami…;) Pierwszy dzień w pracy był wręcz „zabójczy”, powinno się tego zakazać, haha. Bardzo miło wspominam Was wszystkich, treningi, zabawę i śmiech. Z utęsknieniem wypatruję kolejnego obozu (tylko jeden dzień dłużej?!??). ;) Jeszcze raz dziękuję i do miłego zobaczenia! (A.S.)”

Letni Obóz Tai Chi 2013 – Rozłogi, Podlasie
W drodze z obozu siedziałam sobie na stacji benzynowej przy stoliku, taka zupełnie cudownie wyluzowana i patrzyłam sobie spokojnie na ludzi. W środku żadnych burz czy tornad, po prostu byłam w tu i teraz. I pomyślałam, że obóz to jest wspaniałe zbiorowisko cudownych ludzi, którzy razem tworzą wyjątkową atmosferę, którą człowiek nasiąka i zaczyna się zupełnie inaczej czuć. Dziękuję Wam wszystkim za to, że spotkaliśmy się w takich wspaniałych okolicznościach. (M.B.)”

Witaj Mariusz, dopiero teraz piszę podziękowanie bo…. w zeszłym roku byłam zachwycona poprzednim obozem , natomiast ten obecny to „mistrzostwo świata” … więc nie bardzo wiem co napisać… Jak zwykle ..nie wiem jak to robisz, że każdy następny obóz jest lepszy od poprzedniego… aż boję się myśleć co będzie za rok :-) tak wysoko została ustawiona poprzeczka.

Organizacja Twoja i Kamili jak zwykle perfekcyjna (ciekawe dlaczego wg Ciebie nic nie poszło zgodnie z planem ;-), Instruktorzy – nie mam słów – rewelacja, perfekcjonizm, ogromne poczucie humoru, całkowite zaangażowanie – jak wiadomo „przykład idzie z Góry” – widać, że wszyscy jesteście przyjaciółmi. Ciekawe co będzie na pokazie instruktorów w przyszłym roku? – jakie nowe „kary” wymyśli Rafał? jakie nowe zwroty zastąpią „szału nie ma”, „powiedzcie mi tylko ..dlaczego?”, „Mariusz. zatańcz”, „najważniejsza pozycja – język do podniebienia”, „mistrz Yang powiedział …”?

W zasadzie co bym nie napisała to i tak nie oddam ten fantastycznej atmosfery… tego, że ręce bolały mnie od klaskania, a brzuch od śmiechu, że czułam się jak w jednej wielkiej rodzinie i nie wiem co musiałoby się stać za rok żebym nie pojechała na następny obóz.. Podziękowania dla Ciebie, Kamili, Mariusza, Rafała, Arka, Radka, Joshua, Włodka – będącego duchem „teatralnej grupy Rafała” i wszystkich Uczestników obozu Rozłogi 2013 – bardzo Wam wszystkim dziękuję i do zobaczenia.:-) (E.K.)”

Letni Obóz Tai Chi 2012 – Rozłogi, Podlasie
„Hej Mariusz, ja też chciałabym jeszcze raz BARDZO, BARDZO podziękować Wam: Tobie i Kamili za organizację naszego cudownego obozu! : ) Wspaniała organizacja dzięki której nie musieliśmy się niczym przejmować poza treningami i zabawą, świetna atmosfera, którą wokół siebie z Kamilą tworzycie, cudowni ludzie, których przyciągacie!

Wróciłam naładowana pozytywną energią, którą otrzymywałam na każdym kroku; pełna zapału i motywacji do dalszych treningów ( tu ukłon w stronę wszystkich instruktorów, a w szczególności naszego fantastycznego prowadzącego Krzysztofa ) wypoczęta i zrelaksowana za wszystkie czasy, choć trochę niewyspana – ciekawe dlaczego?! : ) Za to wszystko strasznie Wam dziękuję i ściskam Was serdecznie!!! (M.Ł.)”

Cześć Mariusz, nie wiem jak to robisz, ale gdy wyjeżdżam z każdego kolejnego obozu wydaje mi się, że ostatni był najlepszy, najlepiej zorganizowany (ogromne brawa dla Kamili!!!), a potem okazuje się, że każdy następny jest jeszcze lepszy.

Świetnie dobierasz instruktorów do konkretnej grupy. Swoim perfekcjonizmem, zaangażowaniem zarażasz innych. Patrząc na Ciebie na obozie, czy treningach każdy chociaż w maleńkim stopniu chce być lepszy, bardziej wytrwały, dokładniejszy (to opinia nie tylko moja, ale też zwerbowanych do szkoły moich przyjaciół).

W tym roku na obozie „miałam stresa” – czy dam radę w grupie Rafała, ale po pierwsze na początku mnie uspokoił, a potem świetnie dopasował treningi do warunków atmosferycznych i naszych możliwości (dzięki Rafał !!!). Ogólnie nie znam drugiego takiego obozu, gdzie ludzie reprezentujący różne pokolenia, mający różną „mobilność fizyczną” potrafią się tak fantastycznie bawić, ćwiczyć,dogadywać beż żadnych konfliktów, wnosząc fantastyczna energię, która mimo powrotu do rzeczywistości na długo w nas pozostaje. Jeszcze raz serdeczne dzięki. Pozdrawiam. (E.K.)”

Witaj Mariuszu, dziękuję za tak zorganizowany obóz, że nie miałam czasu poleżeć, nie miałam czasu wysłać smsa, nie miałam czasu poubolewać nad swoim życiem… Było tyle różności, że trzeba było spróbować wszystkiego. Pozdrawiam. (J.D.)”

Letni obóz Tai Chi 2011 – Rozłogi, Podlasie
Dziękuję za obóz, który pod każdym względem był wyjątkowy. Wszystko było dopracowane w najdrobniejszych szczegółach i perfekcyjnie zrealizowane. Treningi pod okiem najlepszych instruktorów, magiczne miejsce, szczególna atmosfera, nawet pogoda dopisała. Nie wiem jak to robisz ale jesteś w tym ŚWIETNY!!! Cieszę się, że już planujesz następny obóz :))) jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie przyjadę na pewno. (M.K.)”

Mariusz. Ten obóz to było jedno z najcudowniejszych doświadczeń w moim życiu fizycznie i wewnętrznie. Zbieranina tylu wspaniałych ludzi rzadko się zdarza, a powoduje niesamowity efekt energetyczny, wiele można przekazać i samemu się nauczyć. No i pewnie do końca mojego krótkiego życia zabiorę wspomnienie Twojego epickiego lotu do basenu. Z całym szacunkiem, ale Bartek Grad, o ile pamiętam, powinien dostać co najmniej drugi dyplom. Good times:-) D (P. M.)”

DZIĘKUJĘ! Za te wspólnotę, którą tworzysz wokół siebie i za Tai Chi. Wspólnotę, która jest generatorem mega pozytywnej energii i ważnych spotkań ze sobą i innymi. (A.T.)”

Obóz był, co tu mówić kolejną duża przygodą, o której trudno opowiadać tym, którzy nie byli. (M.C.)”

Witaj Mariusz! Oczywiście, że pamiętam każdy dzień naszego wspaniałego obozu. Bardzo dziękuję za wspaniałe zdjęcia, które przybliżyły wspomnienia o obozie. Obóz w Rozłogach jest Waszym /Twoim i Kamili/ wspaniałym osiągnięciem organizacyjnym i sportowym, za co bardzo serdecznie dziękuję. Wielki szacunek i podziękowania wszystkim instruktorom. Wszyscy zgromadzeni w Rozłogach uczestnicy obozu na czele z Wami tworzyli wspaniałą atmosferę, pozytywną energię, optymizm życiowy i chęć życia. Przytoczone przez Ciebie opinie w pełni odzwierciedlają moje odczucia. Pozdrawiam bardzo serdecznie. (A.F.)”

Letni Obóz Tai Chi 2010 – Rozłogi
Witaj, Mariusz, chcielibyśmy Ci gorąco podziękować za świetny obóz, co zresztą nie było specjalnym zaskoczeniem, bo Twoje obozy to klasa sama w sobie, ale ten był wyjątkowo udany. Mnóstwo inspiracji, pozytywnej energii, przykładów ludzi poświęconych swojej pasji – to nieocenione. Pożegnalne wykonanie I części formy (kontrast kolorowych, swobodnych strojów z absolutnym skupieniem ćwiczących) i sam sposób pożegnania się wszystkich ze wszystkimi miały piorunujący efekt. niesamowite wrażenie! Gdyby jeszcze mieli tam jezioro… byłby to po prostu raj. Jeszcze raz dziękujemy, jesteś wielki! (może pijesz dużo mleka…:) Pozdrawiamy serdecznie. (B. i J.G.G.)”

Cześć Mariusz! Chciałam po raz kolejny nadmienić że podziękowania należą się głównie Tobie. Wyjazd był rewelacyjny!! Program zgrupowania, uczestniczący w nim ludzie, instruktorzy w połączeniu z gongami i pokazem na zakończenie (!!!!!!!) powalił mnie na kolana bez dwóch zdań. Myślę, że nie tylko mnie. Ściskam mocno, (P.P.)“

Letni Obóz Tai Chi 2009 – Roma, Kaszuby
Składam drogą elektroniczną podziękowanie za umożliwienie mi treningów i uczestnictwa w zajęciach dodatkowych na obozie „Roma” mimo, że nie byłam jego pełnoprawnym uczestnikiem. Jeszcze raz wyrażam uznanie dla bardzo dobrej organizacji tegorocznych warsztatów tai-chi (Z.L.)”

Mariuszu, ponieważ na świeżo i w powszechnej ekstazie z niedowierzaniem wysłuchiwałeś pochwał, pozwalam sobie jeszcze raz dobitniej, bo na piśmie, podziękować za kolejny fantastyczny obóz tai chi :) Twoja wiedza, doświadczenie, wrażliwość, otwartość na świat i ludzi, oraz coś co mniej uchwytne, co myślę, bez przesady można nazwać charyzmą, skupiły niezwykłych ludzi i magiczne zdarzenia, sprawiły, że czuję się oczyszczona ze współczesnych toksyn świata i ze świadomością tego co pierwotne i najważniejsze, powróciłam do rzeczywistości z mocą cieszenia się życiem na wszystkich jego poziomach! Podziękowania wyszły mi pompatycznie i ciut pretensjonalnie :) ale przecież raz w roku można, a dobrą energię wymieniać trzeba… serdeczności wiele. (D.J.-W.)”

Letni Obóz Tai Chi 2008 – Wiatraki, Warmia
Hej Mariusz :) przede wszystkim dziękuję za obóz.. Cały czas odczuwam w sobie działanie wielogodzinnych ćwiczeń i cudownej atmosfery. Trudno teraz spędzać dzień bez wspólnych śniadań, treningów, rozmów, wieczornych imprez ;) etc… (M.A.)”

Witam Mariusz, chcę Ci podziękować za możliwość bycia na obozie. Pomyślałam, że prześlę Ci swoje osobiste refleksje.Był to dla mnie ważny, bardzo interesujący i jednocześnie dość trudny tydzień. Ważny, bo odkryłam istnienie głębszych pokładów i potencjałów i poczułam jaką satysfakcję może dawać uczenie się „w głąb”, a nie „naprzód”. Oj dużo, dużo jest do zrobienia. Bardzo interesujący dla mnie był trening tysiąca powtórzeń (chyba najwyżej 3 razy zrobiłam cały ruch poprawnie, ale zdecydowanie wyostrzyło mi się wewnętrzne oko), poznawanie i poczucie sensu ruchu poprzez ćwiczenie zastosowań i wspaniały był pokaz instruktorów, których znamy z zajęć a na pokazie budzili mój zachwyt. Niesamowita, oprócz umiejętności i sprawności jest dla mnie ich umiejętność absolutnego skupienia i koncentracji. To było jak dzieło sztuki. Och! (M.R.)”

Obóz Tai Chi w WIATRAKACH uważam za bardzo udany. Jestem bardzo zadowolony, że mogłem ćwiczyć u tak dobrych instruktorów. Czas spędzony na obozie zaliczam do mojego osobistego sukcesu w pracy nad samym sobą – jest to bardzo ważne dla mnie. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam serdecznie. (S.J.)”

Witaj Mariusz, dziękuję za fantastyczny obóz. Mimo, ze byłam jedynie 5 dni to naprawdę te dni znów obudziły we mnie zamiłowanie i odkrycie na nowo taiji. Znów pełna pasji do poznawania, odkrywania poprzez ćwiczenia oraz poprzez poszerzenie swojej wiedzy teoretycznej na temat taiji. Już się nie mogę doczekać treningów (W.K.)”

Mariuszu, to był dla mnie super tydzień. Czaszka dymi. Dużo radości od dawna nie widzianej, spokoju. Bardzo Ci dziękuję. Wszystko zaczęło się od nowa, jeszcze raz jak kolejna powtórka formy…. Pozdrawiam. (E.D.)”

itd. :-)